www.mazepa.fora.pl

Nauka, kultura i rozrywka

Forum www.mazepa.fora.pl Strona Główna -> Historia -> Piast kołodziej - Początki Polski
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Piast kołodziej - Początki Polski
PostWysłany: Pon 16:05, 08 Maj 2006
tomaszek1958
Zastępca Admina
Zastępca Admina

 
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 7022
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk Wrzeszcz
Płeć: Mężczyzna





" O Piaście Kołodzieju "

Pewnego letniego dnia do warownego, kruszwickiego grodu przybyli dwaj nieznani wędrowcy. Zrazu widać było, iż daleką przebyli drogę, a ich zakurzone szaty były jakieś inne, odmienne, cudzoziemskie. Do Kruszwicy przywiodła ich wieść o mających się odbyć na zamku postrzyżynach dwóch synów panującego tu księcia Popiela. Ten stary słowiański obyczaj polegający na obcięciu młodemu chłopcu włosów, symbolizował przejście chłopca spod opieki matki pod opiekę ojca, czyniąc go jednocześnie spadkobiercą ojcowskiego dobytku. Było to wielkie rodzinne święto. Wielkie jednak było zdziwienie podróżnych, gdy na polecenie księcia odmówiono im gościny, a straże odpędziły ich od zamkowych bram. Smutni, zmęczeni i głodni wędrowcy udali się więc w dalszą drogę. Przechodząc przez wieś podgrodziem będącą, u samego jej skraju, tuż pod lasem, ujrzeli ubogą chatkę, przed którą krzątała się jasnowłosa kobieta. Zbliżał się wieczór, czas spoczynku, więc wędrowcy pozdrowiwszy ją, o gościnę poprosili. Gospodarzami ubogiej zagrody okazali się Piast, który był kołodziejem i jego żona- Rzepicha. Zmęczonych wędrowców przyjęli tymi słowy: Gościnność-prawo człowiecze. Niskie progi mej chaty, w chacie sprzęt niebogaty. ale zawsze mili w niej goście, czego wam trzeba-proście. Bardzo ucieszył się Piast i jego żona, mogąc przyjąć pod dach swej skromnej chaty nieznanych wędrowców. Napoili ich i strawą najlepszą ugościli. Gdy po wieczerzy, goście przy ogniu zasiedli, Piast wiodąc przed ich oblicza swego syna poprosił gości: Nadeszła godzina aby ściąć mu włosy na czole, zetnijcie mu włosy złotawe, nadajcie mu imię sami i odkryjcie co tajne przed nami. A więc i w domu Piasta i Rzepichy też przygotowywano się do postrzyżyn. Tej prośbie nie mogli odmówić. Zgodnie z wolą ojca, wędrowcy postrzygli siedmioletnie, jasnowłose pacholę, dając mu na imię Ziemowit, a że z darów żadnych ze sobą nie mieli, tedy błogosławiąc chłopca taką przepowiedzieli mu przyszłość: Piaście, syn Twój będzie Polanom księciem, zyszcze on sławę na świecie, ród twój będzie królewskim wieki i posiądzie sławę i włoście. To rzekłszy nieznani wędrowcy podziękowali za gościnę u Piasta i Rzepichy i udali się w dalszą drogę. Gdy już opuścili gościnną zagrodę i doszli do skraju lasu, przemienili się w dwa białe orły, które z furkotem skrzydeł odleciały, wysoko szybując po niebie. A ich przepowiednia? Spełniła się. Wkrótce Piast, po śmierci niegościnnego księcia Popiela, został księciem, po nim godność tą przejął jego syn Ziemowit, ale dopiero prawnuk Ziemowita-Mieszko I, trwale zapisał się na kartach historii Polski. Gal Anonim, pierwszy polski kronikarz, na kartach swych ksiąg pisał: "Młody Ziemowit, syn Piasta, wzrastał w siły i lata i z dnia na dzień postępował i rósł w zacności do tego stopnia, że król królów...za powszechną zgodą ustanowil go księciem Polski, a Popiela wraz z potomstwem doszczętnie usunął z królestwa."    


Inna legenda przedstawia to wydarzenie nieco inaczej.    


W czasach kiedy w Kruszwicy sprawował władzę znienawidzony przez wszystkich Popiel, niedaleko kruszwickiego grodu, we własnej zagrodzie żył ubogi kołodziej Piast wraz ze swoją żoną Rzepichą i gromadką dzieci. Piast zajmował się wyrabianiem drewnianych kół do wozów, posiadał też niewielkie gospodarstwo, przy uprawie którego chętnie pomagała mu żona, ale zdrowe i wesołe dzieci stanowiły ich największą radość. Podczas sporów kmieci z Popielem, który niechętnie dzielił się władzą i coraz rzadziej organizował wiece, podczas których powinno się podejmować najważniejsze decyzje, siedem lat skończył najstarszy piastowy syn. Zgodnie z prastarym obyczajem był więc czas na postrzyżyny. Na obrządek ten zaprosił Piast licznych sąsiadów. Właśnie zaproszeni sąsiedzi zasiedli za stołami, kiedy w progu stanęli dwaj nikomu nie znani podróżni. Z radością przywitał Piast przybyłych, podał im wodę, aby obmyli się z kurzu i posadził za stołem, prosząc by jedli. Tymczasem zaczęły się obrzędy. Matka przyprowadziła przed ojcowskie oblicze biało ubranego chłopca. Chłopak padł ojcu do nóg. Piast go podniósł, uściskał, pokropił wodą ze źródła i ująwszy nożyce przystrzygł mu włosy nad czołem. Wtedy podnieśli się nieznajomi podróżni, a jeden z nich przemówił: Pozwólcie i nam bracia, pobłogosławić chłopca w imię Boga naszego. I uczyniwszy znak krzyża, dodał: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, chrzczę ciebie- Ziemowicie. Niech błogosławieństwo Boże będzie z tobą, nad domem twoim i dziećmi twymi. To powiedziawszy, podziękowali gospodarzom za gościnę i ruszyli w dalszą drogę. Biesiada trwała do wieczora. Kiedy nastał zmrok, goście rozeszli się do swych domostw. Wrócili nazajutrz z wieściami, że kmiecie się zbierają by na miejsce nielubianego Popiela wybrać nowego księcia. Popiela nikt już słuchał nie będzie. Ze wszystkich stron schodzili się okoliczni gospodarze, podążając w kierunku popielowego grodu. Wielu z nich zatrzymało się przy gościnnej zagrodzie Piasta i Rzepichy. Piast witał wszystkich serdecznie, podejmował jadłem, częstował mlekiem, lecz zaczął obawiać się czy starczy dla wszystkich. Z niepokojem spoglądał na żonę i pytał, czy w spiżarni jeszcze cokolwiek zostało. Pobiegła więc Rzepicha do komory, gdzieprzechowywano zapasy żywności i ze zdumieniem stwierdziła, że nic nie ubyło, wszystkie naczynia nadal były pełne żywności. Dobry z ciebie gospodarz, chwalili Piasta goście, kiedy masz zapasy wystarczające dla tak wielkiej gromady. Nie moja w tym zasługa- tłumaczył kołodziej. Boża to wola i błogosławieństwo, świętych snadź ludzi ugościłem wczoraj w chacie, bo odtąd zapasów nie ubywa. Zdumieli się wszyscy i porozumiewawczo spojrzeli na siebie. Jakiegoś nam księcia szukać-rzekł najstarszy- jeśli nie takigo, któremu sami bogowie błogoslawią. Widać, że Piast bożą opieką jest otoczony. Piast szczęśliwie, mądrze i sprawiedliwie rządził nami będzie. I zasiadł Piast-kołodziej na tronie w Kruszwicy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tomaszek1958 dnia Wto 11:16, 09 Maj 2006, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 18:21, 08 Maj 2006
DJ Mazepa
Główny Admin
Główny Admin

 
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 4968
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk Wrzeszcz
Płeć: Mężczyzna





Dziś miałem o tej legendzie lekcję na Języku Polskim.
Pisaliśmy plan wydarzeń, nadawaliśmy tytuły akapitom.
Była nawet praca domowa. Coś w rodzaju:

Napisz w imieniu Piasta (Kołodzieja) zaproszenie dla twoje klasy na uroczystośc postrzyżyn jego syna.

He he... lekcja była fajna, a praca domowa łatwa.
Więc lekcja zalicza się do jednej z tych najlepszych.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:15, 09 Maj 2006
tomaszek1958
Zastępca Admina
Zastępca Admina

 
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 7022
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk Wrzeszcz
Płeć: Mężczyzna





Początki Polski


Wstępując na widownię dziejową była Polska już państwem znacznym i zorganizowanym, musiała więc mieć wiekową przeszłość za sobą. Wszakże o tej przeszłości i o początkach państwa polskiego brak nam prawie zupełnie współczesnych wiadomości, a pisarze późniejsi zachowali nam o tych czasach tylko bajeczne podania.W formie, jaka się ostatecznie ustaliła, podania te opiewają, jak następuje:
Z zagórza kroackiego wybrali się na północ trzej bracia, Lech, Czech i Rus. Lech, znalazłszy gniazdo orle, osiedlił się na tym miejscu i nazwał je Gnieznem, a orła białego wziął sobie za godło. Po nim rządzili jego potomkowie.

Jeden z wnuków jego, Wizimir, pokonawszy Duńczyków, zaludnił jeńcami miasto, zwane stąd Gdańskiem, Gdy w półtora wieku wygasł ród książęcy, oddano rządy 12-stu wojewodom. Wynikła stąd anarchia, najazdy sąsiadów, a wylęgły pod Wawelem smok bydło i ludzi pożerał. Wyniesiony na tron Krakus, jeden z wojowników czy też cudzoziemiec, zgładził smoka i ład zaprowadził, a na Wawelu zbudował zamek, Kraków. Imię jego zachowała dotąd mogiła naprzeciw Wawelu. Gdy syn jego splamił się bratobójstwem, oddano rządy córce Wandzie. Wanda stroniła od ślubów małżeńskich; gdy z tego powodu książę niemiecki, Rydyger, Polskę najechał, rzuciła się w Wisłę, uczczona także mogiłą. Powróciły znowu rządy wojewodów, podczas których najechał Polskę Aleksander Wielki, król macedoński. Wybawił ją zręcznym podstępem złotnik, Leszek i za to na tron wyniesiony. Nastąpił po nim zwycięzca w konnych wyścigach (nad Prądnikiem) Leszek II, dzielny i mądry wieśniak.

Syn jego, Leszek III, wojował z Fartami i z Juliuszem Cezarem; zostawił 21 synów, z których najstarszy, Popiel, przeniósł stolicę z Krakowa z powrotem do Gniezna, potem do Kruszwicy. Gdy wcześnie umarł, syn jego, Popiel II, potruł stryjów z namowy żony, za co przez wylęgłe z trupów myszy z całą rodziną na wieży nad Gopłem, którą do dziś dnia pokazują, zagryziony został. Żył podówczas w Kruszwicy ubogi wieśniak czy kołodziej Piast, syn Chodziska, z żoną Rzepichą. Na postrzyżyny syna ich Ziemowita, zawitali w dom jego, odepchnięci przez księcia, dwaj podróżni, którzy znalazłszy u niego gościnne przyjęcie, rozmnożyli cudownie miód i jadło i wielką, przyszłość domowi obwieścili. Jakoż po śmierci Popiela Piast czy też Ziemowit obwołany został jego następcą. Ziemowit urządził obronę kraju, zaprowadził dziesiętników, setników, tysięczników. Nastąpili po nim syn Leszek IV i wnuk Ziemomysł, którego synem był Mieszko, rozpoczynający szereg historycznych władców Polski.
Badania tych podań bajecznych wykazały prawie same ujemne rezultaty: dowiodły mianowicie, że w tej formie, w jakiej je dzisiaj posiadamy, znajdują się podania rozmaitych pokoleń i szczepów, podania istotnie ludowe i wymysły kronikarskie, poplątane i zebrane w sztuczną całość.
Krakus i Wanda, Popiel i Piast, są niezawodnie postaciami podań ludowych, dotąd w ustach ludu żyjącymi.

Podania o Popielu i Piaście powstały pierwotnie u Polan; powieść o Krakusie i Wandzie w Małopolsce. Trzech pierwszych Leszków łączą w jedną osobę Leszka II i dla powinowactwa mitu i imion (przemysł, lest-podstęp) mają go za jedno z czeskim Przemyślem i Samem . Postać Lecha i Czecha zjawia się dopiero u kronikarzy XIV wieku. Późniejsi dodają jeszcze Rusa. Wizimir występuje dopiero w XVI wieku, jako bohater Pomorzan. Stosunki Polski z Aleksandrem Wielkim i Cezarem są wymysłem kronikarskim.

Z podań bajecznych o początkach Polski wypływa tylko tyle, że już dawno, zanim się państwo polskie na widowni dziejowej pojawiło, ludy, w skład jego wchodzące, miały swoich własnych książąt. Jak zaś powstało to państwo, o tym poucza nas porównanie urządzeń wewnętrznych późniejszej historycznej Polski z urządzeniami pierwotnymi ludów słowiańskich. Są one bowiem zupełnie odmienne. Ludy, dawniej każdy dla siebie żyjące, widzimy w Polsce zaraz z początku połączone w jedno silnie zorganizowane państwo, w którym rządzi z nieograniczoną władzą książę, rezydujący zwykle w Gnieźnie. Znikła dawna równość wszystkich, a ludność państwa polskiego dzieli się już na stany: szlachtę, rycerstwo szeregowe czyli włodycze, i nieswobodną ludność wieśniaczą.
Taka zmiana pierwotnych patriarchalnych urządzeń na ściśle monarchiczne musiała być następstwem gwałtownych przewrotów, poprzedzających czasy historyczne. Na Rusi były stosunki podobne; tu były one skutkiem najazdu Warego-Rusów, którzy sami stali się szlachtą, a masę ludności dawniejszej zamienili na klasę roboczą. I w Polsce niektórzy badacze przypuszczają obcy najazd: to niemieckich Lazzów (wolnych obywateli), to normańskich Lachów (towarzyszów), to znowu Słowian nadłabskich, którzy najechawszy ludy między Odrą a Wisłą, mieli przemocą stworzyć państwo polskie. Lecz do takich przypuszczeń niema konieczności.

W Polsce nie było takiego obcego najazdu. Społeczność polska powstała, jak tyle innych, w ten sposób, że jeden silniejszy lud, mianawicie lud Polan, pokonał sąsiednie ludy pokrewne, narzucił im swoje urządzenia, a państwu dał imię swoje, t. j. Polski; że z potomków dawniejszych książąt utworzyła się szlachta: z ludzi zajmujących się rzemiosłem wojennym powstał stan rycerski, a ludność rolnicza wraz z jeńcami wojennymi zepchnięta została do stanu niewolnego.





Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Piast kołodziej - Początki Polski
Forum www.mazepa.fora.pl Strona Główna -> Historia
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin